#n 0
#k 1,2,3,4,5,6,7,
#z
#e
1.                  
   To zaczo si   
  ju tamtej Nocy   
  Krzykiem w mce   
 pierwszego odechu, 
   Ktry podczas    
 truchlejcej mocy  
   Zbudzi wiat    
      skupiony      
   pod strzech.    
#z
#e
2.                  
                    
  Narastao potem   
     w ucieczce     
  Przez rozgrzane   
  pustynne piaski,  
  Gdy si wzniosy  
 skrwawione miecze  
 i goniy ochrype  
      wrzaski.      
#z
#e
3.                  
                    
 I nie byo pieww 
     anielskich     
  Przy codziennej   
  cikiej robocie  
  Lecz zgrzyt piy  
  o twarde deski,   
   Ktre Chopcu    
  podawa ojciec.   
#z
#e
4.                  
                    
    To ju byo     
 w tamtym Ogrodzie, 
  Gdy przed znanym  
 lk si zakrada.  
  I w tym gorzkim   
pocaunku-zdradzie, 
  I gdy zbrojnych   
  opada gromada.   
#z
#e
5.                  
   I wci roso    
  z kad godzin   
     Kiedy inni     
     szyderczo      
    si mieli,     
    A we wodzie,    
  ze znudzon min  
     Umy rce      
 Procurator Judei.  
#z
#e
6.                  
                    
Potem przeszo w bl
  ywy na twarzy,   
   Na rozdartych    
 plecach i skroni.  
 I w to, co musiao 
    si zdarzy:    
 Gwodzie w stopach 
i gwodzie w doni. 
#z
#e
7.  Na to trzeba    
 by ludzk istot, 
     By si ba     
     i odczuwa     
     cierpienie     
  A wic sta si   
    - w cierniu     
   Czowiek oto,    
 Syn ywego Boga -  
    Odkupienie.     
